niedziela, 18 maja 2014

20/52


Karmienie w plenerze, na spacerze.
No i czapka własnoręcznie uszyta. Bo znaleźć takiej nigdzie nie mogłam.

17 komentarzy:

  1. i te wielkie oczy! lubię butelki TT :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy tylko jedną, od tej zaczęliśmy, ale Zoch woli MAM. Tych mamy całą kolekcję :)

      Usuń
  2. Jak tylko zobaczyłam zdjęcie chciałam pytać skąd czapa:)
    Ty zdolniacho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci taką/takie uszyć :)

      Usuń
    2. P.S. Uszyłam też komin i spodenki :) (http://megprobujeczarowac.blogspot.com/2014/05/z-cyklu-matka-szyje-czapka-i-komin.html)

      Usuń
    3. No coś ty?Głupio mi tak dupsko ci zawracać. A zostało ci materiału?
      A dlaczego ja nie wiedziałam, że ty drugi blog prowadzisz?

      Usuń
    4. Trochę zostało, na czapki pewnie wystarczy, ale na kominy już nie. Zawsze można domówić :)

      Usuń
  3. Czapka rewelacyjna! A spojrzenie elektryzujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jezu, ale czapka super!!! Zdradz jak ja uszyłaś i z jakiego materiału???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materiał, to cieniutki dresik, taka dzianinka. Wycięłam dwa kwadraty,odmierzyłam wymiar i przeszyłam na oko :)

      Usuń
  5. śliczna niunia :) a czapeczka pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No i czapka wyszla super. Ja juz tez jedna uszylam a kilka mam robionych na zamowienie. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haaa i ja miałam pisać, że czapa fajna i że takiej jeszcze nie widziałam;p

    pozdrawiamy
    Zochę i mamę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o jeju jakie Ona ma prześliczne oczęta!!!!!!!!!!!!!!!! chyba umrę z zazdrości... ja marzyłam ze Maja bedzie miec brazowe po mnie, a ma niebieskie po tacie :) buziaki dla Was dziewczynki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga podobno z niebieskich mogą się jeszcze zmienić :)

      Ja też marzyłam,żeby mieć córkę z oczkami po mnie. Czasami marzenia się spełniają :)

      Usuń