środa, 19 września 2012

Same przyjemności :)

Czy ktoś się za mnie modlił, trzymał kciuki lub rzucał jakieś klątwy? Ostatnio wszystko się jakoś fajnie układa, aż dziwnie tak jakoś :) 
Pomijając chorobę oczywiście, która dopadła i puścić nie chciała zupełnie. Przegoniona została dopiero antybiotykiem! W każdym razie, jak ją już wygnałam (przy wsparciu wspaniałej Pani Doktor), udałam się do fryzjera. Dawno nic się na tej mojej głowie ciekawego nie działo, głownie z okazji ślubu i zapuszczania włosów w celu ułożenia z nich czegokolwiek. Niestety jak przychodzi moment szaleństwa i zamiast długich włosów nagle są krótkie, chłopakowe to właśnie tak bywa, że do ślubu trzeba się katować. W każdym razie z leczka fryzjerka pocieniowała i zrobiła, podobno modne obecnie, ombre (czy jakkolwiek się to pisze). Mi się osobiście bardzo podoba muszę przyznać :)


W wir urządzania też wpadłam, znaczy się obecnie planowania. Sypialnia nabierze hotelowego look'u, a salon stanie się bardziej stylowy. Jestem obecnie na etapie poszukiwania kryształowego żyrandola, aczkolwiek w nowoczesnym klimacie. No i podjąć chcę się stworzenia duuużego zagłówka do łóżka, takiego pikowanego (jak na hotel przystało!). Do pokoju potrzebuję kilku szczegółów. Zakupiłam ostatnio poduchy, które widnieją na załączonym poniżej obrazku (błagam o NIE zwracanie uwagi na mebel za kanapą, to wstrętna szafa po rodzicach Męża, która czeka na wyniesienie).
Kanapa wraz z innymi tego typu sprzętami zakupiona została za pieniądze sprezentowane przez moich rodziców, jako dodatkowy bonus do wesela :) Zamiast je rozpuścić na głupoty, od razu zakupiłam bardzo potrzebne, nowe meble! Kanapa świetnie spełnia funkcję łóżka dla gości, bo chodź po niej nie widać rozkłada się i tworzy ogromne spanie, a materac ma jakieś 5-10 cm i jest super wygodnie :) 

A no i jeszcze jedno... w końcu po wielkich 32 dniowych oczekiwaniach przyszła ona - @. Czekam więc  na jej koniec i zaczynamy powoli starania!

9 komentarzy:

  1. Czego by nie mowic to starania to fajny okres:)
    Poduchy tez fajne:)

    P.s ja to bym tej szafy pewnie nie wynosila, tylko przemalowala, cos dodala tu i tam i bylaby boska:)
    P.s. nie mam pojecia co to za fryzura ombre !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, zupełnie nam ona nie pasuje, bo mamy cały komplet takich fajnych, drewnianych mebli (też po Toma rodzicach). Musimy ją wynieść i na jej miejsce coś zaplanować. Do tego czeka nas remont kuchni i łazienki :/

    Włosy ombre - to takie płynne rozjaśnienie, głownie końcówek. Dorzucam we wpisie fotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no to bardzo przyjemnych i owocnych starań życzymy :)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Macie wygodną kanapę,to i starania będą miłe:)I mam nadzieję,że owocne,więc życzę powodzenia.NIE DZIĘKUJ!!!:)
    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na starania jest wygodniejsze łóżko - w sypialni :)

      Usuń
  5. A no,to będziecie szaleć:)
    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  6. trata ta ta :)) trzymam kciuki ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie trzymam kciuki ! Niech te starania będą owocne! :)
    Patrzałaś może za żyrandolem w Obi? tam mają fajne kryształowe :P

    pozdrawiam i zapraszam do siebie :
    http://sarenkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też walczę z choróbskiem, mam nadzieję, że w końcu zwyciężę:/ Poduchy świetne, uwielbiam takie dodatki to one nadają całego stylu wnętrzu:)

    OdpowiedzUsuń