środa, 5 czerwca 2013

Wczoraj uwierzyłam

Tak. Dopiero teraz. Mimo zdjęć z USG i tych wszystkich dolegliwości, dopiero teraz zaczynam wierzyć, że jestem w ciąży. Może wydawać się to dziwne, ale po kilku dniach od wizyty u lekarza czułam się, jakby zdjęcia nie były nasze, to nie nasze dziecko. Bałam się chyba uwierzyć za wcześnie, żeby nie przywiązać się zbyt mocno i nie stracić Maleństwa w chwilę potem.

Wczoraj do mnie dotarło. Wróciłam z pracy z bólem dolnej części kręgosłupa i brzucha, z myślą, że właśnie tracę dziecko. Położyłam się, wyciągnęłam detektor płodu ( prezent od Basi :*) i po kilku minutach usłyszałam serduszko. Biło szybko i równo! Słuchaliśmy go z moim Te z uśmiechem na ustach i ulgą. Potem, siedząc w fotelu, uświadomiłam sobie, że to prawda, że noszę maluszka pod sercem.

Płakałam pół godziny. Jak szalona. Ze szczęścia, że za pół roku będzie już z nami. Może jestem dziwna, ale dopiero wczoraj uwierzyłam.

P.S. Jakieś sposoby na swędzący brzuch? :)

34 komentarze:

  1. Nie martw się. Bądź dobrej myśli.
    Czasami mnie też ogarnia strach, że coś jest nie tak...
    pamiętam jak jeszcze nie byłam w ciąży, myślałam, że będzie to czas pełen radości. Owszem jest- ale przeplatany strachem i niepewnością.
    Trzymam kciuki kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Cieszysz się, nie możesz doczekać kiedy będzie na świecie, a jednocześnie zamartwiasz się, czy wszystko jest ok. Dziwny stan :P

      Usuń
  2. a nie mówiłam, że to dziwny stan:) ja też długo nie mogłam uwierzyć, że jestem w ciąży, że w moim brzuchu rośnie dziecko, bardzo długo wydawało mi się to abstrakcyjne:) a do płaczu to ty Kochana się przyzwyczaj, z hormonami nie wygrasz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, jak się rozpłakałam to pierwszym słowem mojego męża było: hormony :P Jakiś czas temu płakałam oglądając serial i nie mogłam przestać. Szaleństwo!

      Usuń
  3. A ja rozpłakałam się czytając Twój wpis :))
    Trzymam kciuki za Wasze Maleństwo i za Ciebie! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. mnie to do tej pory nachodza takie myśli, mimo że dzisiaj kończymy już 34 tydzień a zaczynamy 35...

    czuję tego małego człowieczka codziennie, przelewa mi się z boku na bok, kopie i stuka a ja nadal nie mogę w to uwierzyć że on we mnie rośnie. Jak to jest możliwe że ma rączki, nóżki i całą resztę?To takie nierealne, dlatego tym bardziej odliczam dni do spotkania z nim.Chcę w końcu uwierzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo przytulisz malucha i wtedy uwierzysz!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Doczekasz się swojego, zobaczysz! Trzymam kciuki :*

      Usuń
  6. sposób na swędzenie brzucha- drapanie :))) najlepiej przez męża :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Kochana, smaruję balsamem jak głupia, mocno nawilżającym. Ale pytanie, czy jest jakiś specjalistyczny,żeby nie swędziało i nie było rozstępów :)

      Usuń
  8. Te pół roku zleci pewnie szybko i będziecie już wszyscy razem,Szczęściaro:)

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że szybko zleci :) Ale w tym czasie Ty zajdziesz w ciążę, zobaczysz :P

      Usuń
    2. Oj,chciałabym,ale to nie takie proste:)

      zagubiona

      Usuń
  9. Gratuluje :) ja jestem 25 tc i od początku się mocno martwię o maluszka. Jestem przewrażliwiona po 1 stracie. Tak to z nami jest. Taki dziwny a zarazem piękny stan. :) pozdrawiam dzielac-szczescie-na-pol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... taki dziwny-piękny stan :)

      Usuń
  10. Meg spokojnie...takie bóle w ciąży to norma. Będą jeszcze i inne ( aktualnie walczę z okropnymi bólami więzadeł bo rośnie brzuch i mała ). Dodatkowo moja córka od trzech dni ćwiczy kopy... najprawdziwsze kopniaki nie tak już to bulgotanie. Czasem uderzy mnie w takim miejscu, że też zaboli a przecież to dopiero 18 tydzień i nie jest jeszcze aż taka duża ani silna.

    Ja od trzeciego miesiąca stosuję Ziaję Mamamia do rozstępów i ani sie rozstępy nie pojawiają ani brzuch nie swędzi. Polecam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kajka daje czadu! Twarda dziewczyna :) Mam nadzieję, że nie będzie dawała się mocno we znaki jak będzie większa, bo będzie jeszcze bardziej bolało.

      Dziękuję za nazwę kremu, zakupię sobie :)

      Usuń
  11. Oliwka Bambino, zdecydowanie. Cały czas smarowałam, swędziało strasznie. Ale nie wyszedł żaden rozstęp pomimo obwodu w brzuchu 113 cm na końcówce.
    Dziś mój synek kończy 5 tygodnie. :)))
    I u Ciebie zleci.
    Emka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie miałaś problemu z brudzeniem ubrań tą oliwką?

      Usuń
    2. Jak smarowałam brzuch czekałam parę minut aby się trochę wchłonęło, na żadnym ubraniu nie miałam śladu oliwki.
      Teraz po kąpieli synka też go smaruję (przemiennie bo mam różne środki) i też trochę odczekam do nałożenia ubranka i też nie ma pobrudzonej odzieży. :)

      Usuń
    3. Dzięki :) To mnie najbardziej martwiło, nie wspominając o tym,że nienawidzę oliwki na dłoniach! Ale wiem,że działa, moja mama wciąż używa w wakacje, więc jakoś dam radę.

      Usuń
    4. swędzenie świadczy o rozciąganiu się skóry, więc tak jak koleżanka pisze smaruj się czymś. niestety każda oliwka brudzi ubrania, więc jak Ci to nie odpowiada może jakiś krem dla brzuszka kup. przyda Ci się w późniejszym czasie.

      Usuń
    5. Domcia, mi nie brudziły i nie brudzą mojemu niemowlakowi. :)
      Ot smarowałam brzuch i kilka minut leżałam nie przykrywając brzuszka. Tak samo mój maluch - wsmarowuję we wszystkie fałdki i czekam parę minutek.
      Meg - również nienawidzę niczego klejącego na dłoniach, po wsmarowaniu w potrzebne miejsce wszystko z rąk usuwałam. Nie cierpię mieć mazi na rękach. :))
      Emka
      PS. ale spam na dole - koszmar

      Usuń
  12. Tak zleci szybko .ja już w 28 a pamiętam do 12 tygodnia moje obawy że poronię , byle jaki ból brzucha lub kiedy przestawały mnie kłuć jajniki . Ja się smaruje oliwką na brzuchu od początku jak się dowiedziałam i rozstępy się pojawiły ale nie brzuchu tylko na biodrach tyłku i malutkie na ludach . Tylko że mi się pojawiły w 4 miesiącu już i na biodrach powoli zanikają .Będe odwiedzać.
    Zapraszam do mnie http://stan-mama-tata-dziecko.blogspot.com/2013/06/plany.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Smaruj smaruj skóra sie rozciąga a to niestety grozi rozstepami ;(
    Polecam Ci palmer'sa ładnie pachnie i jest skuteczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak swędzenie brzucha będzie się długo utrzymać, może to świadczyć o problemie z wątrobą (co jest dość powszechne w ciąży - tzn. cukrzyca ciążowa). Obserwuj to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swędzenie to chyba raczej cholestaza?

      Usuń
    2. Tak, też mi się zdaje, że cholestaza. Na szczęście to nie to no i szybko przeszło.

      Usuń