niedziela, 16 lutego 2014

7/52 - sowa przytulanka!


Dzisiaj Zosia z nową przytulanką, a raczej jej prototypem. Wiem już, że stary obrus nie nadaje się na oczy, bo się pruje, a przyszycie małych, czarnych kropeczek wcale nie jest takie proste. Sowa jest prawie tak duża jak Zoch, ale kolorowe metki przypadły jej do gustu, od razu złapała za różową. Przypadek? Nie sądzę :P

12 komentarzy:

  1. to mama taka zdolna? kurde chyba muszę też spróbować w końcu coś uszyć, chociaż talentu za grosz nie mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam talentu. Taka sowa to mega prosta sprawa, serio!

      Usuń
  2. o kurde bele! sowa bombowa!!!!!! a Zosia śliczności :) nie mam maszyny do szycia bo nigdy nie szyłam ale coraz częściej o niej myślę :) piękna ta sowa!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci taką uszyć :) Albo jakąkolwiek inną zamówioną przytulankę! Koszt niewielki :)

      Usuń
  3. świetna sowa! :D (córa oczywiście też!)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdolniacha z Ciebie. Ja kiedys chciałam uszyć sowę z fillcu to mi jakiś wróbel wyszedł co dzisiaj za poduszkę na igły służy\:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana odpoczywam...nie mam siły na nic, jestem zmęczona życiem i takie tam inne :) ale zaczynam myślec o staraniach znowu:) wiec myśle ze niedługo wrócę tutaj:) Zosia...cóż można powiedzieć- napisać oprócz tego ze jest tak cudna jak słoneczko które świecie:) piękna:) a jak u Was?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas świetnie - Zocha właśnie szaleje na macie :) Ty wracaj mi tutaj szybko, bo już tęsknię!

      Usuń
  6. Piękna Sówka :)
    Ja już zapowiedziałam mężowi, że na urodziny chcę maszynę do szycia, bo znowu mam bzika na punkcie minkowych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie czekam na minkowe materiały w serducha :)

      Usuń