czwartek, 31 października 2013

Jakby tego wszystkiego było mało...

... to dzisiaj wylądowałam na Izbie Przyjęć. Po 3 min od spożycia śniadania o godzinie 7.30 zaczęła się biegunka i wymioty. Po godzinie nie wiedziałam już na jakim świecie żyję. Takich wrażeń nie miałam nawet na początku ciąży. Mąż do pracy nie pojechał. Zadzwoniłam do doktorka po 10 i kazał na IP jechać jak najszybciej. Z badań wyszło, że to tylko infekcja, więc dostałam ponad litr kroplówek, pospałam na kozetce i o 16 byliśmy w domu. Ciekawe co będzie następne... jakieś propozycje? :)

Z plusów - na ktg miałam tylko jeden mocny skurcz. Przynajmniej tu jest lepiej.

P.S. Pojawiły się małe rozstępy mimo smarowania się od początku ciąży. Zaczynam zbierać na laser... :P

22 komentarze:

  1. Meg, dobrze że po kilku godzinach byliście w domu. Ile my się stresu najemy zanim urodzimy te nasze dziewuchy!
    Żebyś wiedziała, końcówka ciąży jest bardziej urozmaicona niż I trymestr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra jakaś, prawda? Mam nadzieję, że za 4tyg zacznie się coś ruszać, nie chcę męczyć się do 41tc.

      Usuń
  2. To mi trochę przypomina moją historię z początku października. Zdrowka życzę

    OdpowiedzUsuń
  3. A ty wiesz, że ja jakiś czas temu też miałam taką akcję tylko ja umierałam w samotności w łazience.
    Zaczął mnie tak dziwnie boleć brzuch, że sama nie wiedziałam czy to poród czy jakieś żołądkowe rewolucje.
    Po kilku godzinach przeszło samo.
    Dobrze, że u was po strachu.
    Ja odebrałam wyniki. Jeden parametr mam trochę podwyższony ale lekarz twierdzi, że nie ma powodów do zmartwień.Ufff

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko!!! Dobrze,ze to nic powaznego. Strachu sie pewnie najadlas! U mnie zaczelo sie rano i przy mezu,wiec on panowal nad sytuacja. Ale po 2,5h kazal dzwonic do doktorka i wyladowalismy na izbie. Niech czas przyspieszy i miejmy to juz za soba!

      Usuń
  4. O rany, kolejny niepotrzebny stres, jakby stresów było mało w życiu ciężarnej kobiety!! Trzymaj się dzielnie

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie rozstępy pokazały się na samym końcu, taz dumna z nich jestem :)

    Zdrówka oby infekcja szybko przeszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niewiele przytyłam, smarowałam się a i tak są. Ale mam to w nosie, już wcześniej z okazji przytycia tarczycowego mi trochę wyszło na nogach, więc będzie towarzystwo :) Na szczęście żyjemy w klimacie umiarkowanym, więc nie odsłaniam ciała zbyt często :)

      Usuń
  6. Jezu jak ja się cieszę, że mam to już za sobą ! naprawdę ! mimo nieprzespanych nocy teraz, bezradności i walki z kolkami. W czasie ciąży byłam 5 razy w szpitalu... i po urodzeniu spędziłyśmy jeszcze 10 dni... osobiście ' ciąży' mam dosyć... na jakiś czas przynajmniej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci zazdroszcze,ze juz po jestes! Tez mam dosyc ciazy,chce juz miec Zosie przy sobie!

      Usuń
  7. To rzeczywiście dzień pełen atrakcji. Niekoniecznie fajnych. Trzymajcie się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Laser nic nie da ;) całą ciążę zbierałam, rozstępów brak. Dbaj o te co się pojawiają teraz, czymś na blizny nawet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zmianę z tym, czym nawilżam teraz? :) Myślałam o czymś na blizny, ale nie wiem jak to połączyć z profilaktyką :)

      Usuń
  9. Życzę dużo, dużo zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Meg, nie wiem czy masz teraz do tego głowę alee Zapraszam do mnie na konkursik:) do wygrania świetne kosmetyki do włosów włoskiej marki Sanotint - w tym naturalne farby do włosów!! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie, muszę znaleźć chwilkę czasu, żeby usiąść i coś naskrobać :)

      Usuń
  11. JA tez smarowałam się kremami od początku i nadal mam rozstępy, myślę że te kremy nic nie dają, a rozstępy i tak mi zbladły po czasie.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mi też zbledną i będą wyglądały o wiele lepiej :P

      Usuń
  12. miałam coś takiego w maju, wymioty i biegunka jakiś wirus i 2 dni leżałam w szpitalu pod kroplówką, a w sierpniu urodziłam :)
    od początku ciąży smarowałam się tylko i wyłącznie zwykłą oliwką i.....zero rozstępów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nienawidzę oliwki :) Z moich obserwacji wynika,że to loteria, czy rozstępy wyjdą czy nie. Mojej znajomej pojawiły się ogromne pręgi kilka dni przed porodem inne nie miały wcale. Nieważne, stało się :)

      Usuń
  13. gorąco zapraszam Cię do mojej zabawy szczegóły na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana laser jest zbędny, jak przestaniesz karmić to wystarczą kwasy owocowe i mikrodermabrazja :)

    OdpowiedzUsuń