czwartek, 12 czerwca 2014

Weekend bez dziecka - pierwszy od pół roku

No to Zosia skończyła pół roku. Wczoraj. Tak, to już. Pół roku to brzmi dumnie! Za mną połowa macierzyńskiego...

No i przed nami weselny weekend 400km od domu, w związku z czym postanowiliśmy Zosię zostawić w domu. Nie chcę męczyć jej podróżą ani biegać co 5 min do pokoju i zastanawiać się czy śpi, a poza tym przyda nam się wolny weekend. 

Mała zostanie w fachowych rękach dziadków i cioci, w naszym domu. Będzie miała dobrą opiekę, prawda? Tydzień temu zaczęłam się tym martwić, bo kto jak nie ja zrobi wszystko najlepiej?! A jak zje za mało, będzie jej za gorąco, kataru dostanie... Nie wiem czemu się martwię, skoro wiem, że jest w dobrych rękach i nie będzie nam tylko 1,5 dnia. Mamy chyba tak mają, prawda?

A jeśli mowa o mojej wspaniałej córce:
  • waga: ok. 8 kg;
  • pieluszki rozmiar 4;
  • ubranka w rozmiarze 74.
 
Wciąż się śmieje, uwielbia dzieci, a nowym odkryciem są jadące auta, które śledzi z zapałem i wydaje dźwięki. Jest wspaniała, co tu dużo pisać!

Trzymajcie kciuki za powodzenie misji weekendowej, za dwa tygodnie powtórka! Mam nadzieję, że nie osiwieję i nie będę zadręczać rodziców telefonami. 

Miłego weekendu!


14 komentarzy:

  1. ale wam fajnie ! ile ja bym dała za weekend bez dziecka ! ;) ale się nie zapowiada :) okrutnie to brzmi, ale chyba każdemu rodzicowi przydałaby się chwila oddechu i odpoczynku bez dziecka :)
    pewnie każdą myślą bym byla przy niej na takim wyjezdzie ale co tam ;)
    udanej zabawy zyczę ! Zosia na pewno bedzie się świetnie bawić z dziadkami :)
    Pozdrawiam ! :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bawcie się dobrze:)

    Ps. Odbierz pocztę skarbie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Wam dobrze, mi też by się przydał taki weekend resetu. W zamian mam za to reset meża na integracji pracowniczej, a ja posiedzenie z synem cały weekend alone .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, nie zazdroszczę. Też nie lubię zostawać z Zochem na weekend bez męża, a w lipcu szykuje mi się taki czas. I to tydzień przed jej Chrztem :/

      Usuń
  4. Bawcie się superowo i niczym się nie martw! Zostawiasz Zosię w najlepszych rękach :) a taki weekend bez dzidzi to bardzo potrzebny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dzidzia jest w fachowych rękach więc nie ma obaw! :)
    udanej zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mądrze! Ucz się na moich błędach i trochę odpocznij, ja wszędzie Olę ciągałąm, bo kto by się nią lepiej zajął, a teraz przy dwójce widzę jakie to było durnowate pół Polski ją wieźć na wesele i noc dzielić na pół żeby sama bez opieki nie została nawet na chwilę. Udanej zabawy - korzystajcie ile wlezie, Matka też się życiem cieszyć musi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystaliśmy! Było świetnie i masz rację - nie ma po co wszędzie dzieciaka ciągać, jak jest możliwość zostawienia go w dobrych rękach :)

      Usuń
  7. Zazdroszczę wolnego weekendu, choć znając mnie, nie wytrzymałabym tyle lub myślami była gdzie indziej, a nie na weselu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 17 myślałam tylko o niej,a po 20 wiedziałam już że śpi i było zdecydowanie lżej.

      Usuń
  8. WOW!!!
    Po pierwsze, że ją zostawisz (ja jestem naopiekuńczą matką i chyba bym jeszcze nie umiała....).
    A po drugie ta Zosia Wasza to taki słodziak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wesele najlepszego przyjaciela, czekałam na tę chwilę 7 lat, więc musiałam pojechać :)

      Usuń
  9. duża ta Wasza Zosieńka :)
    nasza ma skończone 8 miesięcy i dopiero zaczynamy nosić 74 ;)
    kurczę ja odkąd mam Kaję jeszcze nigdzie sama bez niej nie byłam no ale Mała nie chcę zostawać z nikim oprócz mnie ! od początku tak było i tak zostało... pewnie martwi się, że gdy mnie nie będzie to nie będzie też jedzonka...

    Zosia....cudna !

    OdpowiedzUsuń