niedziela, 23 listopada 2014

Dopadło mnie coś

Nie wiem co. Może to, że wydalam na fryzjera 150zł i mam gówno na głowie. A może to, że mając budżet, czas i chęć kupiłam tylko jedne jeansy i sweter, w związku z czym nie będę miała w co się ubrać za tydzień? A może wpływ ma na to fakt, że mam sajgon w domu i nie mam siły palcem ruszyć? Albo to, że za 2 tygodnie kiermasz, a ja mam przygotowane 2% towaru? Jęczące i ząbkujące dziecko to też może być coś, co mnie dopadło? 

Ratunku. Motywacji i dobrego słowa potrzebuję.

5 komentarzy:

  1. Zepnij dupkę i do roboty! :) Z fryzjerem mam podobnie, tyle że wydałam 320 zł i w ogóle nie jestem zadowolona :/ z zakupami też bym się z Tobą zgrała jak mam kasę to nic mi się nie podoba a jak pusto w portfelu to wszystko jest piękne i idealne dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czwartek idę na kolor. Będzie awantura.

      Usuń
  2. To jesień chyba przyszła po prostu :( Ale pocieszające jest to, że to mija :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tych gorszych dniach zawsze przychodzą te piękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy Cię to pocieszy ale mam dokładnie to samo:)

    OdpowiedzUsuń